poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Janosch...Panama...Miś...Tygrysek...czyli co kocha mój synek...





Tak, Janosch'a mogę wpisać dużymi literami na listę literatury dla dzieci, której nie może zabraknąć w moim domu...





Kilka lat temu KTOŚ pożyczył nam książkę "Ach, jak cudowna jest Panama"...zaskoczyło! Dzieci pokochały Tygryska i Misia ich przygody, przyjaciół i więź pełną serdeczności...
Potem przyszedł czas na pachnącą świętami i oczekiwaniami na Boże Narodzenie, A w Wigilię przyjdzie Niedźwiedź(co roku czytana obowiązkowo w okresie Adwentu)...




Zdecydowanym hitem jest zbiór wszystkich opowieści o Misiu i Tygrysku...
Czytałam Szymonowi raz,drugi i trzeci...aż w końcu kupiłam nasz własny egzemplarz do domu, bo regularnie powracamy do tych ciepłych historii...




Ilustracje pełne prostoty i pięknych barw przykuwają uwagę i sprawiają, że każda przewracana  strona wciąga w swój świat...gdzie razem podróżuje się na koniec świata, lepiej bawi i gotuje, a nawet lepiej choruje, gdy zajmuje się Tobą najlepszy przyjaciel....



bo...

Kto ma przyjaciela, może niczego się nie bać...




Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza